wtorek, 17 maja 2016
Sto-kroty
Tym razem stokrotki, które od niedawna rozgościły się w moim ogrodzie. Niesamowicie wdzięczne i urokliwe kwiatki mimo, że takie malutkie.
sobota, 14 maja 2016
czwartek, 12 maja 2016
Sielanka
Pogoda jest ostatnio tak piękna, że nie mogę usiedzieć w domu. Ptaki śpiewają, owady brzęczą, niebieskie niebo z niewinnymi obłoczkami......, a że wszędzie targam ze sobą plecak ze sprzętem udało mi się sfocić takie piękne miejsca:
środa, 11 maja 2016
czwartek, 5 maja 2016
Uwielbiam wiosnę
Uwielbiam wiosnę, bo ładuje mi akumulatory po zimie, ale nie tylko. Z racji tego, że fotografuję głównie kwiaty i wszelką roślinność, wiosna rodzi dla mnie wielu świeżych i przystojnych modeli.
A poniżej efekty dalszej zabawy z kółeczkiem na obiektywie. Tym którzy nie czytali posta jak to działa polecam zajrzeć tutaj.
A poniżej efekty dalszej zabawy z kółeczkiem na obiektywie. Tym którzy nie czytali posta jak to działa polecam zajrzeć tutaj.
wtorek, 3 maja 2016
Kółeczka i obwarzanki
Ostatnie kilka dni testowałam pewien wynalazek J. Nie jestem wybitnym i
doświadczonym fotografem, ale podzielę się z Wami tym pomysłem może ktoś zrobi
z tego większy użytek. Zaraz napiszę co to takiego.
Zawsze fascynowały mnie zdjęcia z kółeczkowym bokehem.
Myślałam, że taki bokeh dają tylko lustrzane obiektywy. Kupiłam nawet stary
rosyjski obiektyw 3M-5CA MC 500 f/8, ale nie mam do niego cierpliwości ponieważ jest dość
specyficzny – często zdjęcia wychodzą mało kontrastowe, minimalna odległość
ostrzenia tego obiektywu to 2 metry, a wiec bardzo dużo, no i jest wielki i
ciężki wiec porzuciłam go z wielkim niedosytem. Aż tu niedawno natknęłam się na
info jak wprowadzić małe modyfikacje, aby osiągnąć ten upragniony obwarzankowy
bokeh „zwykłym” obiektywem.
Zmodyfikowałam Pentacona MC 50mm f/1.8. Na
przednią soczewkę nakleiłam kółeczko tekturowe w kolorze czarnym. Kółeczko
powinno być na tyle małe aby nie przeszkadzało w ostrzeniu i nie zasłaniało całego
pola widzenia przy przymkniętej przysłonie. Ja wycięłam kółko nieco mniejsze od
1 grosza. W efekcie przy sprzyjających warunkach można osiągnąć piękne kolorowe
kółeczka – szczyt moich marzeń.
Poniżej przykłady fot. Czasami ten bokeh jest przytłaczający – zbyt intensywny. Ciekawi mnie co o tym myślicie?
niedziela, 1 maja 2016
Po nocnych łowach
Uwielbiam poranne przechadzki w ogrodzie. Jeśli nie mam aparatu ze sobą to zawsze mogę po niego wrócić jeśli znajdzie się jakiś zakątek z ładnym światłem. Dzisiaj spotkałam Nermala, naszego kota, wygrzewającego się w porannym słońcu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














