niedziela, 1 maja 2016

Po nocnych łowach

Uwielbiam poranne przechadzki w ogrodzie. Jeśli nie mam aparatu ze sobą to zawsze mogę po niego wrócić jeśli znajdzie się jakiś zakątek z ładnym światłem. Dzisiaj spotkałam Nermala, naszego kota, wygrzewającego się w porannym słońcu.




7 komentarzy:

  1. Ależ ma piękne futro:)I wcale mu się nie dziwię, że w tak pięknym miejscu się wyleguje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! A kociak cudnyyy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak kociaki są charakterne :D Może dlatego tak je lubię :D

      Usuń