wtorek, 3 maja 2016

Kółeczka i obwarzanki

Ostatnie kilka dni testowałam pewien wynalazek J. Nie jestem wybitnym i doświadczonym fotografem, ale podzielę się z Wami tym pomysłem może ktoś zrobi z tego większy użytek. Zaraz napiszę co to takiego.

Zawsze fascynowały mnie zdjęcia z kółeczkowym bokehem. Myślałam, że taki bokeh dają tylko lustrzane obiektywy. Kupiłam nawet stary rosyjski obiektyw 3M-5CA MC 500 f/8, ale nie mam do niego cierpliwości ponieważ jest dość specyficzny – często zdjęcia wychodzą mało kontrastowe, minimalna odległość ostrzenia tego obiektywu to 2 metry, a wiec bardzo dużo, no i jest wielki i ciężki wiec porzuciłam go z wielkim niedosytem. Aż tu niedawno natknęłam się na info jak wprowadzić małe modyfikacje, aby osiągnąć ten upragniony obwarzankowy bokeh zwykłym obiektywem. 

Zmodyfikowałam Pentacona MC 50mm f/1.8. Na przednią soczewkę nakleiłam kółeczko tekturowe w kolorze czarnym. Kółeczko powinno być na tyle małe aby nie przeszkadzało w ostrzeniu i nie zasłaniało całego pola widzenia przy przymkniętej przysłonie. Ja wycięłam kółko nieco mniejsze od 1 grosza. W efekcie przy sprzyjających warunkach można osiągnąć piękne kolorowe kółeczka – szczyt moich marzeń.

Poniżej przykłady fot. Czasami ten bokeh jest przytłaczający – zbyt intensywny. Ciekawi mnie co o tym myślicie?











24 komentarze:

  1. Niezwykle, piękne wiosenne artystyczne zdjęcia , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia!! Nie mogę się napatrzeć, efekt jest obłędny! :) Pozdrawiam Ablaszkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować. Niewiele zachodu a efekt jest fajny.

      Usuń
    2. Efekt wcale nie jest przytłaczający - cudowne zdjęcia:) Też muszę wypróbować

      Usuń
    3. Można fajnie malować bokeh - jesli ktoś lubi taki efekt

      Usuń
  3. Ja to nazywam papierowym bokehem. Bardzo często stosuję takie tricki, z tym, że bawię się różnymi kształtami. Niestety jest wielu przeciwników tejże techniki, jednakże ponieważ uwielbiam zabawę ze zdjęciami oraz z bokehem, mam swoje oczywiście pozytywne zdanie na ten temat. Jak dla mnie zdjęcia są świetne. Chociaż faktycznie należałoby uważać, aby nie przesadzić z "kółeczkami" aby nie odciągnąć zachwytów od głównego "modela". :) Miłej zabawy Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest to fajna zabawa i ja również jestem zwolenniczką tego typu zmian. Pozdrawiam

      Usuń
  4. rubinar tworzy bokeh z kółkami. twoje też piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem o tym, ale na polskim rynku sprzedawany jest za horrendalne kwoty. Dlatego szukałam czegoś co będzie na moją kieszeń :) a jednocześnie fajnie się sprawdzi.

      Usuń
  5. Bardzo ładne te ujęcia :) Bokeh jest ujmujący :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie tutaj wszystko pięknie pasuje! Ma Pani ogromny talent i z niecierpliwością czekam na kolejną dawkę wspaniałych kadrów! Ode mnie, dla Pani, obserwacja, także uzyskała Pani nową fankę!

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, jestem zaszczycona :)

      Usuń
  7. Ależ cudny bokeh maluje ten obiektyw...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję. Polecam pobawić sie z papierowymi kółeczkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kinga ten pomysł jest super. Kiedyś zastosowałam serduszkowy bokeh, ale przy okazji świąt. Nigdy nie wzięłabym takiej opcji pod uwagę. Powiem szczerze, że myślałam, że to drogi rubinar. Efekt jest taki sam. Twoje zdjęcia są piękne. Pozdrawiam :)
    Ps
    Kupiłam kiedyś też dosyć drogą wołnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wołna daje specyficzny bokeh ;)

      Usuń
  10. Do takiego odjechanego bokehu proponuję rozważyć opcję pryskania wodą rozpyloną, wtedy to się dzieją niestworzone rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł że też wcześniej na to nie wpadłam 😁

      Usuń